Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi emonika z miasteczka Kościerzyna . Mam przejechane 39920.29 kilometrów w tym 7385.39 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.05 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1445 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy emonika.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 7.50km
  • Temperatura -4.0°C
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ostatni raz w grudniu :)

Piątek, 26 grudnia 2014 · dodano: 31.12.2014 | Komentarze 2

...
Krótko, ale bardzo bardzo fajnie :)






  • DST 40.66km
  • Czas 01:58
  • VAVG 20.67km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwszy raz w grudniu

Sobota, 13 grudnia 2014 · dodano: 15.12.2014 | Komentarze 6

...
Plan był na dużo więcej, ale mi się odechciało. Zwłaszcza jak we wsi Malbork napadła na mnie wataha psów, których o mało co nie zabiłam ze złości, a zaraz po tym - na leśnej drodze jakieś babsko mało mnie przyczepą nie zmasakrowało. Poza tym wiatr wiał niemiłosiernie i moja prędkość czasamia z górki nie przekraczała 15km/h. Ale za to jak fajnie było kiedy wiało w plecy :D

Niestety, na 30 km czułam, że coś jest nie tak. Ale zrzuciłam to na niską temperaturę no i silny wiatr. Im bliżej domu, tym gorzej się czułam. Byłam głodna, zmarznięta. 
Wykąpałam się, zjadłam i .... padłam jakbym conajmniej 200 km zrobiła. 
Hm - a przyczyna jest jasna. Od 14 dni jestem na diecie. Ilość spożywanych kalorii waha się od 1200 do 1500. Zabrakło mi sił. 
A może to nie to ...? I co wtedy?teraz? 





  • DST 16.22km
  • Czas 00:50
  • VAVG 19.46km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Minus cztery

Sobota, 29 listopada 2014 · dodano: 30.11.2014 | Komentarze 0

...
Zimno bo zimno, ale i tak fajnie było.
Chciałam gdzieś dalej pomknąć, ale przeraźliwie zimny wiatr chciał mi twarz zmasakrować więc pokręciłam tylko po mieście i okolicach. 
W sumie gdybym miała coś innego niż ten mój "komin" - z innego materiału nie byłoby tak źle. 
Kurtka Rogelli, spodnie "niewiadomoskąd", ochraniacze schimano, rękawice acenta, opaska na uszy "jakaś" i było ok. 





...




  • DST 18.72km
  • Czas 01:01
  • VAVG 18.41km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miało być do Wdzydz

Niedziela, 23 listopada 2014 · dodano: 23.11.2014 | Komentarze 5

....
....Jednak nie dało rady i pokręciłam się wkoło miasta. 
Jakoś zimno, mimo że słonecznie w sumie. 4 stopnie to nie jest az tak mało, ale też nie jest to tempreatura przy której mozna tak sobie zrobić kilkadziesiąt km. 
Zdjęcia to moja Szarlota - jak zwykle :)







  • DST 24.04km
  • Czas 01:07
  • VAVG 21.53km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do mamusi

Sobota, 22 listopada 2014 · dodano: 23.11.2014 | Komentarze 0

...
Zdążyłam przed zmrokiem powrócić do domu.
Krótko do rodziców w sobotnie południe. Wizyta bardzo "bogata" w to co najważniesze.
....




  • DST 37.92km
  • Czas 01:40
  • VAVG 22.75km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znowu to samo, ale jakże wspaniałe :)

Poniedziałek, 10 listopada 2014 · dodano: 14.11.2014 | Komentarze 0

...
Wdzydze - niezależnie od czasu, częstotliwości, pogody, pory roku i innych takich - zawsze będą wspaniałe.
"Jeśli widziałeś świat, a nie widziałeś Wdzydz to nie widziałeś nic" - to cała prawda, nic dodać, nic ująć. 

Poniedziałkowe przedpołudnie z mżawką, z temperaturą akuratną. 
Jechało się fajnie, mimo brakujących "wycieraczek" szkieł okularowych :)



...




  • DST 21.78km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na grzyby

Niedziela, 2 listopada 2014 · dodano: 14.11.2014 | Komentarze 0

....
Miało być dalej - ale się nie dało.
Grzybobranie wzięło górę :D
Nieeee noo nie znajdywałam grzybów jadąc rowerem, ale okoliczności sprawiły, że zawróciłam do domu  :)
Ludziska by się wydawać mogło, że na cmentarzach będą a nie w lesie, no ale cóż  - widać nie tylko ja preferuję takie spędzanie wolnego czasu.
Do zobaczenia :)
...




  • DST 40.55km
  • Teren 40.55km
  • Czas 02:04
  • VAVG 19.62km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Matka Tuszkowska

Wtorek, 28 października 2014 · dodano: 28.10.2014 | Komentarze 2

...
Dziś znowu ten sam kierunek co wczoraj, no może nieco zmodyfikowany. Jechałam z Anią do Matki Tuszkowskiej - pomnika przyrody między Lipuszem a Tuszkowami. Na Harpaganie był to PK1 na TR200 - którego notabene nie zaliczyliśmy, mimo że był zaledwie kilka km od bazy :D - ale to inna historia. Aaaaa i pamiętam, że w tym samym miejscu był tez PK kilka lat wcześniej podczas Harpa w Kościerzynie. 

Od pomnika przyrody udałyśmy się w stronę Skwieraw, ale za torami odbiłyśmy w prawo i to był strzał  w dziesiątkę. Może nie było to sporo kilometrów - ale tereny przecudne. Z całą pewnością tam wrócimy. Znów coś fajnego blisko domu do odkrywania :)



....




  • DST 45.65km
  • Teren 45.65km
  • Czas 02:17
  • VAVG 19.99km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót na punkty z Harpa :)

Poniedziałek, 27 października 2014 · dodano: 27.10.2014 | Komentarze 2

....
Nie wiedziałam co mam dziś ze sobą zrobić.....
Chciałam na rower bardzo... ale miałam pilne sprawy do załatwienia. 
W końcu  podjęłam decyzję, że lepiej będzie dla mojego stanu umysłowego jak przewietrzę swój łeb w lesie, jadąc rowerem. 
I tak też zrobiłam. Podjęłam decyzję, że pojadę  sobie w okolice Lipusza na pewne skrzyżowanie, które nazwałam "Jabłuszkiem", gdzie tydzień temu (!) ponad - zgubiłam blok od buta spd. 
Oczywiście tylko naiwny głupiec wierzyłby, że uda się takowe coś odnaleźć w lesie po takim czasie. 
Rzecz jasna - nie znalazłam. Ale za to pojeździłam po bardzo fajnych terenach - bądź co bądź - nie do końca jeszcze przeze mnie odkrytych tak jak okolice Wdzydz czy też Wieżycy, ale równie wspaniałych. 

Świetnie mi się jedzie drogą, która nie wiem gdzie mnie zaprowadzi i jadę  coraz szybciej i szybciej, albo zupełnie leniwie oglądam to co mijam. W końcu dojeżdżam do jakiejś wioski i zamiast skręcić na asfalt, kieruję się tam gdzie trasa jest mi kompletnie nie znana :) Uwielbiam to. Dawno tak się nie czułam na rowerze jak dziś. 




...




  • DST 117.61km
  • Czas 07:25
  • VAVG 15.86km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

48 Harpagan LIPUSZ

Sobota, 18 października 2014 · dodano: 21.10.2014 | Komentarze 5

...
Pojechałam  - a prawie bym nie pojechała :D
Nie mam weny na pisanie, a z drugiej strony bardo chcę przekazać jak było - może się uda.

W noc przed startem, budziłam się co godzinę, a jak dzwonił Jacek rano o piątej z pobudką, to śniłam, że to moja latarenka migocąca wydaje taki dźwięk i spałam sobie dalej. Niemniej jednak w końcu wstałam - HARPAGANIE  witaj !!!




Do Lipusza dotarłyśmy z Anką jakoś szósta coś tam. Dzień wcześniej pobrałyśmy numery startowe, także rowerki miałyśmy przygotowane. 
Na boisku już był Jacek i Darek - i zanim się spostrzegłam już wydawano mapy. Spoglądam na nią i...... zero koncepcji i pomysłu.
Wiedziałam, że nie mam szans na zaliczenie wszystkich pk, więc tak jak zawsze - zawęziłam pole manewru i stwierdziłam, że najpierw PK15. Nie było trudno z dwóch powodów  - tłumy rowerzystów i nawigacyjnie spoko. 




Potem na PK7 jechałam "z zamkniętymi oczami", trasy znane mi aż do bólu, a usytuowanie punktu siódmego było bardzo proste do znalezienia.


NIE piszę dalej tego samego  po raz czwarty. Napisałam całą relację, punkt po punkcie  i zerwało mi neta.
"W redakcji" miałam tylko tę pierwszą część. ;(

Finał taki, że zdobyliśmy 10 pk, przejechaliśmy około 117 km.
Wykonałam swój plan minimum a nawet go podwoiłam. Biorąc pod uwagę  w jakim stanie startowałam - sama sobie oznajmiam, że odniosłam sukces. :)

Jechaliśmy rekreacyjnie, tempem turystycznym, było bardzo śmiesznie, wesoło, sympatycznie. Jacka poczucie humoru, Anki ciasteczka i tez dobry humor oraz Darka opanowanie i trzymanie ręki na pulsie  oraz moje wariactwo - pozwoliło spędzić wspólnie fajnych 10 godzin :) Bardzo Wam dziękuję. 

Do zobaczenia na wiosnę :)

10 PK 33 wagowo
....






Kategoria RnO