Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi emonika z miasteczka Kościerzyna . Mam przejechane 39920.29 kilometrów w tym 7385.39 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.05 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 1445 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy emonika.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 67.98km
  • Czas 03:04
  • VAVG 22.17km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień drugi z ...

Niedziela, 13 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 4

....
W Tucholi są najładniejsze "rowerowe parkingi" :)
Drugi dzień rowerowania. Tu i tam :)

Poza wszystkim stwierdzam, że i tak wolę moje Kaszuby :)



A tak było dzień wcześniej :




W trasie :

...




  • DST 94.83km
  • Czas 04:32
  • VAVG 20.92km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzień Pierwszy z Dwóch :)

Sobota, 12 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 7

...
Czekałam na ten moment bardzo długo - ponad rok. 
Udało mi się w końcu dojechać rowerem do Chełmna. Może nie z Kościerzyny, ale dojechałam. 
Udałam się na stary cmentarz. Oczywiście wiedziałam, że nie możliwe jest raczej znalezienie grobu, w miejscu gdzie pochówki są tam "gdzie jest wolne miejsce" a nie np, na nowym komunalnym cmentarzu, gdzie łatwo można znaleźć nagrobek. Nie poddawałam się łatwo. Ale nie znalazłam. Pewnie gdybym poszła do biura parafialnego - to być może uzyskałabym jakieś informacje. 
Zapaliłam znicz pod krzyżem. 


Całe to rowerowanie od rana było jakieś takie deszczowe :)
Już może lepiej nie będę komentować tego co i ile leciało z nieba.
W końcu dotarłam do Świecia. Potem już tylko myk do Chełmna. Kto był - to wie, jakie tam jest pięęęęęęęęęęęęęęęęękny podjazd :) Wprost cuuudowny.




Miasteczko takie "biedne", ale - to co zobaczyłam - zaparło mi dech - FARA chełmińska "rozwala".
Przepiękne miejsce.
Udało się nam zostawić rowery w bezpiecznym miejscu i dostać  na taras widokowy wieży. 



Wejście na wieżę chełmińskiej Fary:


A to już przecudowne widoki





Co ja tam będę zdjęcia wrzucać - tam trzeba być i to zobaczyć :)

aaaa i jeszcze coś :


Cieszę się, że udało mi się tam w końcu dotrzeć. 
Zwłaszcza na ten cmentarz. Trzymaj się Darek. 
...




  • DST 29.40km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nazbierało mi się tego

Czwartek, 10 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 0

....
To dystans łączny z mojego jeżdżenia do Tesco, Biedronki, do lasu albo do Lidla :)
....




  • DST 113.45km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Starogardu po moją własność

Niedziela, 6 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 8

...
Wyjechałam z domu, wierząc że wrócę już autem. Może nie do końca byłam tego pewna. No i faktycznie. 
Do Starogardu jechałam rowerem odebrać moje auto. Spokojnie zmieściłabym rower do środka. Kiedy wyruszałam z domu było bardzo gorąco. Ubrałam się " na krótko", bez plecaka tylko woda, dokumenty, klucze i jazda. Do Starej Kiszewy towarzyszyła mi Anka. Tam się też rozstałyśmy - Anka na Wygonin pomknęła, a ja do Starogardu na Zblewo.
No i się zaczęło. Zlało mnie do samych gaci. Potem się wysuszyłam, ale na rogatkach miasta znów mnie dopadła ulwa. Masakra. Dobrze, że są po drodze Lotosy i inne Orleny to mogłam się nieco ogarnąć. 
Dotarłam do celu - ale mojej własności niestety nie odzyskałam. 
Byś może po tej ulewie moje przeziębienie jakoś się wzmogło, czułam, że mam gorączkę, okropny kaszel mnie dopadł... a mnie czekała droga powrotna na rowerze. 
Dałam rade - i ... stwierdziłam, że jechało mi się naprawdę świetnie. 
Co do auta - czas powiadomić odpowiednie służby o tego, aby mi pomogli odzyskać moją własność.
...




  • DST 38.80km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znów tam gdzie zawsze

Sobota, 5 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 0

...
Wdzydze - ale tym razem, załatwić ważną sprawę. Nie udało się.
Niestety.
Ale sama jazda bardzo bardzo przyjemna :)
Wdzydze the best !
...




  • DST 85.73km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

ŁEBA i piaski :)

Czwartek, 3 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 6

...
Wyprawa planowana na środę - i dobrze, że przełożona na czwartek. 
Wyjazd autem we troje (Jacek, Marcin i ja) do Lęborka. Tam dzięki koledze Oskarowi udało się nam zostawić auto w bezpiecznym miejscu  i ze spokojną głową śmigaliśmy na północ. 
Pogoda nas nie rozpieszczała - zwłaszcza w pierwszych kilometrach. 
W końcu dotarliśmy na miejsce nie szczędząc sobie dobrej zabawy po drodze.




W końcu dotarliśmy do morza :)


Po napojeniu się - śmignęliśmy se na Ruchome Wydmy


Marcin i ja wróciliśmy do Łeby plażą, a Jacek  tą samą ścieżką, którą tam dotarliśmy. 
Wyprawa świetna, w doborowym towarzystwie. 
A na koniec - takie tam:


Do następnego razu :)
...





  • DST 32.52km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Gołubia

Środa, 2 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 0

...
Miała być Wieżyca - ale zabrakło czasu. Zanim żeśmy wsiedli na rowery było chyba po 18.00
Dlatego tylko taki rowerowy spacer czerwonym szlakiem :)
....




  • DST 38.89km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Wdzydz z Jackiem i Anką

Wtorek, 1 lipca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 1

...
Fajniejsza relacja jest u Jacka na blogu. 
Ja zbyt późno to piszę i nie mam w głowie tych wszystkich przeżyć i emocji, które towarzyszyły nam podczas tej jazdy.
Obiecałam Jackowi, że nie będzie piachów..... ale jak jeździć na Kaszubach bez piachu ? 


...




  • DST 22.76km
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Do Mamy z niespodzianką ze Śląska

Poniedziałek, 30 czerwca 2014 · dodano: 13.07.2014 | Komentarze 0

...
Niespodzianka na całego !!!!!
Znów Śląsk na Kaszuby przyjechał :) 
Krótko - bo tylko do rodziców, coby "formalności" stało się zadość :) hihihih
Najlepsze dopiero przed nami :)
....




  • DST 29.38km
  • Czas 01:27
  • VAVG 20.26km/h
  • Sprzęt Moja "Lady"
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie chce mi się.

Niedziela, 22 czerwca 2014 · dodano: 22.06.2014 | Komentarze 4

....

No tak jak dziś to ja nie pamiętam kiedy miałam "tyle w sobie zapału" do jazdy rowerem.
Może gdybym rano wcześniej się zwlekła z łóżka byłoby jakoś inaczej. A tak to dojechałam do Stężycy, zaledwie 15 km od domu, jakiś debil zdążył mnie wkur....zyć, deszcz zaczął padać, zimno mi było - no to se zawróciłam do domu. I tyle mego jeżdżenia dziś. 
A w drodze powrotnej spotkałam moją Mamusię - wróciłam do domu z kilogramem smakowitych czereśni.

Poza tym nadal ktoś czegoś jeszcze nie zrozumiał.











...